Najbardziej wkurzające rzeczy w łóżku okiem kobiety

wkurzające rzeczy w łóżku

Ogółem jest tak, że wszyscy naoglądaliśmy się za dużo porno i przez to za dużo sobie wyobrażamy. Niestety, seks nie wygląda tak, jak starannie wyreżyserowane sceny. Wiecie, jakie są najbardziej wkurzające rzeczy w łóżku?

Dodam tylko, że niektóre punkty odnosić się będą tylko do kobiet, inne mogą być podpięte do obu płci. W końcu ile ludzi, tyle upodobań ;) Są jednak rzeczy, które doprowadzają do szewskiej pasji.

Sekunda nieuwagi i już po sprawie

My kobiety mamy taki problem z orgazmem, że nie jest on osiągany mechanicznie. Człowiek się musi absolutnie skupić i przypadkiem nie odpłynąć myślami, bo nawet i po godzinie nic z tego nie będzie. Taki mały defekt, a jak wkurzający. Sprawa się dzieje, czujesz w okolicach podbrzusza narastające napięcie, a tu nagle… a to sąsiad z góry sobie kichnie, a to łóżko zaskrzypi, a to przypomni Ci się, że miałaś wstawić pranie. I z orgazmu nici. A miało być tak pięknie!

Zmiany nastroju

Jedna z najbardziej denerwujących rzeczy. Zmienia się cykl, zmienia się więc i nastrój, i za nijaką cholerę tego nie przewidzisz. Bo mimo tego, że lubię na ostro i czasami cały dzień ma się tylko takie myśli, to kiedy przyjdzie co do czego wcale nie mam na to ochoty, za to oddałabym wszystko za godzinne mizianie po całym ciele. W sumie nie dziwię się facetom, że nie mogą nas ogarnąć – sama nie ogarniam.

69

Cholery idzie dostać przy tej pozycji. W sumie nie znam nikogo, kto by się nią zachwycał, więc chyba nie jestem osamotniona. Nie da się skupić ani na robieniu, ani na odczuwaniu. Gdzie tutaj logika?

Przychodzi okres, przychodzi dzikie podniecenie

Podejrzewam, że tutaj wszystkie panie ochoczo przytaknęły, uśmiechając się pod nosem. Nie mam zielonego pojęcia, dlaczego natura tak nas skonstruowała, że właśnie wtedy odczuwamy największą ochotę na seks. A niektóre z nas się tego nie podejmą – czy to ze wstydu, czy z obawy o infekcję, czy z powodu przekonań. I co wtedy zrobić? Człowiek wkurzony jak osa, a nawet najdelikatniejszy dotyk bez podtekstu wyzwala coś takiego, że aż chce się zedrzeć z partnera ciuchy i mieć gdzieś ewentualne jego sprzeciwy. Dzięki, Matko Naturo.

Częste zmiany tempa

Panowie, zakonotujcie to: kobieta może w pełni skupić się na przyjemności (a co za tym idzie, na orgazmie), kiedy wszystko dzieje się w równomiernym tempie. Nie chodzi o to, żeby było mocno, nie chodzi o to, żeby było szybko. Ma być równomiernie. A jak co chwilę zmieniacie tempo, to prędzej kobieta dostanie kurwicy, a nie orgazmu. Odpowiednie zmiany tempa są ok. Częste są po prostu chujowe. Zapamiętajcie to na zawsze.

Zobacz inne:

38 komentarzy

  1. Sama prawda i tylko prawda. Panowie, zrobić notatki. Zgadzam się co do 69 w 100%, tyle hałasu o coś, co mało kto lubi, ale póki sam nie spróbuje, chętnie snuje podteksty. O świecie. A ostatnie? Tempo – w nim tkwi sekret. Nieważne ile razy nie wytłumaczy się tego partnerowi, on dalej będzie święcie wierzył w moc „szybko i mocno”.

  2. O proszę, potakiwałam głową przy każdym punkcie, co jest dziwne, bo większość tego typu zestawień wydaje mi się trochę udziwniona i jakoś nie potrafiłam z żadnym się zgodzić tak całościowo. Czyli chyba piona.

      1. rozumiem, gdyby jej facet kazał być na dole ;). To jest z czym polemizować. Poza tym, myślę, że też i w tym można się jakoś zgrać, że to jak facet się Tobą zajmuje, nie przeszkadzałoby Ci zajmować się nim. Albo się umawiacie kto pierwszy kończy ;).

        1. może nie od tej krowy, co trzeba? Mój kumpel w gimnazjum chodził na boisko szkolne i czasami (mówił że niechcący) podpisał wodę ze zraszaczy, które podlewały trwanik. Dziś ma 190 cm… Jest sposób? Jest ;)

          1. U mnie nie było żadnych zraszaczy, mleka za dzieciaka nie lubiłam, a 179 jest jak nic :( Ale przynajmniej zgrać się mogę :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *