Bo trzeba wiedzieć, kiedy odpuścić.

kiedy odpuścić

Znowu wyświechtany tekst. I znowu sprawdzający się w codziennym życiu. Czy to dorosłość, czy po prostu ja tak mam?

Nie wiem, czy to dobrze, że przeżywam na własnej skórze, o co chodzi w powiedzonkach babć i dziadków, ale tak się dzieje i nic z tym nie zrobię. A może nie chcę zrobić? Sama nie wiem.

Tak samo krąży po internetach zdanie: „Kiedyś, kiedy coś się psuło, to się tego nie wyrzucało, tylko próbowało naprawić”. No, odnieść to można w zasadzie do każdej dziedziny życia, aczkolwiek jedna nasuwa się jako pierwsza. Ale co zrobić, kiedy naprawiasz, naprawiasz, a usterka dalej nie chce ustąpić? Kiedy opadasz już z sił, kiedy trzymasz się tego z przyzwyczajenia i sentymentu, kiedy tli się w Tobie iskierka nadziei, że będzie jak dawniej, mimo tego, że sam doskonale wiesz, że nie będzie?

Czy jest sens tkwić w czymś, co nas męczy, co nas powoli zamęcza psychicznie? Tylko masochista by na to poszedł. Jeśli wiesz, że nie ma już ratunku – nie trzymaj się kurczowo. Po prostu odpuść. Na początku będziesz jak dziecko we mgle, ale z czasem zobaczysz, że tę decyzję powinieneś był podjąć o wiele wcześniej. I poczujesz się o niebo lepiej. Daj sobie szansę na coś nowego, nie zatrzaskuj się w klatce na własne życzenie. Nowe rzeczy są fajne, bo są… nowe ;)

photos Rafał Moskalewski

DSC_58671DSC_5895

| Sinsay t-shirt & bag & sunglasses | Outfiters Natons pants | Sheinside coat | Supermoda24 shoes | Nails&colors nails |

DSC_5870DSC_58503DSC_5855

Zobacz inne:

7 komentarzy

  1. Masz absolutną rację, kiedy moce się wyczerpują, próby naprawy nie dają rezultatów, trzeba zdać sobie sprawę, że wysiłki na nic i spróbować żyć inaczej, na nowo.. Pozdrawiam :)

  2. Wlosy <3 lubię Twoje posty do poczytania, ale jak pokazujesz jakas stylowke to chętnie poczytalabym jakiś krotki tekst o tym co do czego i dlaczego ;) same zdjecia to to nie to samo ;)

  3. Ostatnio miałam rozkminę na temat tego samego tekstu i zastanawiałam się czy o tym nie napisać, ale szczerze, chyba nie opłaca się o tym pisać dłuższej formy. Krótko i zwięźle jak u ciebie jest okej. Oczywiście, zgadzam się i bardzo mnie bawią ludzie, którzy sądzą inaczej. Taki swego rodzaju masochizm – jest źle, ale będę się tego trzymać, no bo trzeba naprawiać a nie wyrzucać do kosza, hehe. Nawet jak ewidentnie coś jest nie tak. Pewnych rzeczy, zmian które zachodzą nie da się cofnąć i coś co działało przez pewien czas dobrze nie musi działać tak samo po jakimś czasie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *