Nie daj sobie wmówić, że nie może być lepiej, kiedy jest tylko dobrze

„No co Ty, chcesz rzucić pracę? Bo tego nie czujesz? Daj spokój, pierdolisz jakieś głupoty o rozwoju jakbyś się za dużo coachów nasłuchał. Weź się ogarnij, masz spoko robotę z normalną umową, wiesz, że co miesiąc siano ci spływa na konto, a ty wymyślasz jakieś farmazony”.

Każdy z nasz słyszał coś podobego chociaż raz w życiu. Nawet jeśli nie dosłownie, to w analogicznych sytuacjach – czy to w związku z pracą, studiami, relacjami. Słyszymy zazwyczaj, że przecież jest dobrze, więc po co cokolwiek zmieniać. A jak nie wyjdzie? A jak się okaże, że będzie gorzej? A jak koniec końców dowiemy się, że to własnie to było najlepsze?

Gówno prawda.

Zawsze może być lepiej.

Tylko sam musisz do tego doprowadzić, bo nikomu jeszcze nie poprawiło się życie od siedzenia na kanapie.

Co z tego, że pracujesz na etat, masz stałą i ciepłą posadkę, która nawet ci się podoba – ale czujesz, że to nie do końca to? Może zamiast zarabiania 10 kawałków miesięcznie w korpo wolisz zarabiać 3, ale w pracy, która daje Ci super satysfakcję? A może chcesz skoczyć na głęboką wodę i zacząć nowe życie w zupełnie innym kraju i w zupełnie innej profesji, poznając zupełnie innych ludzi, inną kulturę i inne środowisko?

Co z tego, że studiujesz prestiżowy kierunek, który nawet zapewnia Ci dobrą przyszłość, jak nie wyobrażasz sobie siedzieć w jednym miejscu po 40 godzin tygodniowo i zdecydowanie ciekawsze wydaje Ci się podróżowanie i praca jako freelancer? Może po prostu jara Cię pływanie ledwo skleconą tratewką po jakiejś afrykańskiej rzece, jedząc to, co otrzymałeś od uprzejmych mieszkańców wioseczki na końcu świata?

Co z tego, że jesteś w stałym związku, który daje (zazwyczaj złudne) poczucie bezpieczeństwa, ale nie czujesz ekscytacji na myśl o wspólnym przejściu przez życie? I jakoś wolałbyś czuć ciągle te motyle, fajerwerki i inne łaskoczące w brzuchu rzeczy?

I tak pewnie usłyszysz, że nie warto ryzykować. A w przypadku jakiegokolwiek potknięcia wszyscy będą stać i gderać: „A nie mówiłem?”.

Ta, mówili. Tylko oni oczekują, że każdy będzie żył ich życiem. W Polsce do tej pory odbija nam się czkawką ustrój z czasów PRL-u i wielu ludzi zostało w nim wychowanych. Wykonuj swoją pracę, nie wychylaj się, nie rób niczego niestandardowego.

Pierdol takie gadanie.

Rób swoje. I nigdy, przenigdy nie daj sobie wmówić, że nie może być lepiej, kiedy jest tylko dobrze.


Sylwia Koladyńska