Jarasz się zimą? Jesteś głupi!

zimą

Lubię to słyszeć. Bo wiem, że osoby wypowiadające te słowa nie potrafią cieszyć się drobnostkami. A ja potrafię.

I taką mam nad tymi ludźmi przewagę. Dlaczego narzekanie jest czymś normalnym, co przechodzi bez najmniejszego echa, a jak ktoś czymś się cieszy i to głośno okazuje to już jest be?

Bo co, bo jak ty nie lubisz zimy, śniegu i tej bajecznej atmosfery, to ja też mam jej nie lubić? Tysiące innych osób też nie? Nauczmy się zasady: dobrymi rzeczami, które nas cieszą, można dzielić się ile wlezie, bo dają kopa pozytywnemu myśleniu. Wszelkie narzekania, utyskiwania i przekleństwa zostawmy gdzieś głęboko w sobie, nie psujmy innym humoru.

Co jest dziwnego w kochaniu zimy? Jest biało, przytulnie, świat nie jest już taki bury i w ogóle ta cała atmosfera jest osom. No i są święta! Może jestem trochę nawiedzona, ale w tym okresie kocham zachodzić do galerii handlowej, ot tak, tylko przejść się dookoła – żeby nacieszyć się, jak pięknie wyglądają ogromne choinki, wiszące lampy w kształcie śnieżynek i zimowe witryny sklepów. To jest po prostu ładne!

Jeśli więc słyszysz czyjeś zachwyty nad zimą i już-już masz rzucić coś w stylu: „No co ty, popierzyło cię, jak można to lubić?!” to łaskawie się przymknij i nie psuj zabawy. Idź ją psuć gdzie indziej. Albo samemu sobie.

Zobacz inne:

13 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *