Jakie to fajne!

Jakie to fajne mieć kogoś przy sobie; kogoś, z kim możesz pogadać o każdej porze dnia (a nawet i nocy); kogoś, kto jest przyzwyczajony do Twoich śmiesznych nawyków; kogoś, kto po prostu dla Ciebie jest.

Nauczyć się doceniać to, co mamy – to chyba jedna z najtrudniejszych rzeczy w życiu. I odnosząca się oczywiście nie tylko do ludzi, ale do wszystkiego, co nas otacza na co dzień. Jednak z ludźmi jest najtrudniej. Szczególnie, kiedy ma się wybuchowy charakter, jest się cholerykiem i bardzo często wyrzuca się słowa w gniewie – mówiąc, a nie myśląc. A już najgorsza ze wszystkiego jest świadomość tego, że robi się źle, że powinno się to zmienić – tylko za nic to nie chce wyjść. A trzeba w końcu zakasać rękawy i nad sobą popracować – szkoda przecież swoją głupotą zmarnować coś, co daje nam radość!

Czy to nasza druga połówka, czy najlepszy przyjaciel (a w niektórych przypadkach i dwa w jednym :)) – trzeba dbać o relację. Skoro ona daje nam tyle dobrego, powinniśmy ją dobrem karmić. Wyobraź sobie, że nagle nie ma tej osoby, z którą przesiadujesz wieczorami, oglądając wspólnie ulubiony serial; wyobraź sobie, że nagle nie masz z kim pójść na zwykły spacer; że nie masz do kogo się odezwać, kiedy Ci źle. A nawet jak dziwnie się czujesz, kiedy przyzwyczaisz się do ciągłej obecności tej osoby w pobliżu, a nagle nie ma jej na krótki okres czasu. Ja nie potrafię znaleźć sobie wtedy miejsca, nie potrafię za nic porządnie się zabrać, nie potrafię się skupić. Jestem z tych ludzi, którzy czasami potrzebują posiedzieć razem, ot tak, nawet bez wymagania rozmów. Wystarczy mi sama świadomość obecności tej drugiej osoby za ścianą, i już jest lepiej. To się chyba nazywa prawdziwe przywiązanie ;)

Dlatego apeluję: uczmy się drugiego człowieka. Uczmy się empatii, uczmy się doceniać to, co tak szybko można stracić. Drugiej takiej samej szansy już nie dostaniemy ;)

photos Ramos

DSC_18102DSC_1779

| Reserved t-shirt | Mosquito shorts | Hoodboyz shoes | Paznokieciarnia nails |

DSC_17961DSC_1802

DSC_1846

 

Zobacz inne:

9 komentarzy

  1. po pierwsze – zdjęcia!
    to dla nich tu przyszłam (z Modnej Polki) – żeby pochwalić, bo wspaniałe!
    wbrew pozorom niewiele jest blogów w polskiej blogosferze, które chociaż od czasu do czasu raczą czytelnika dobrymi zdjęciami.

    te zdjęcia są świetne i aż się chce oglądać te ciuchy, które masz na sobie – bo ciuchy są równie świetne, co zdjęcia.

    po drugie – co do tekstu:
    zgadzam się z Tobą.
    trzeba umieć doceniać ludzi, trzeba potrafić szczerze oddać im, że są dla nas dobrzy i nam z nimi dobrze, jeśli tak jest.
    z drugiej jednak strony trzeba nauczyć się jednego – tego obiektywizmu właśnie. bo jest bardzo cienka granica między niedocenianiem kogoś, kto naprawdę jest dla nas dobry, a zmuszaniem nas przez życie do doceniania osób, które tak naprawdę dobre dla nas nie są.
    Wtedy tkwi się w jakichś dziwnych, toksycznych układach.
    Zwłaszcza z ludźmi, z relacji z którymi naprawdę nic nie mamy – może to trochę egoistycznie zabrzmi, ale pewnie wiesz, o co mi chodzi.
    Kiedy przebywasz z kimś, coś Cię niby z nim łączy, ale tak naprawdę to nie to – tak bywa często z grupami rówieśniczymi. Czy to tymi w pracy, czy na studiach. Na siłę często jesteśmy zmuszani tam do solidarności i okazywania sympatii na pokaz.
    Mnie to brzydzi, nie lubię się na siłę socjalizować.

    Z przyjacielem albo partnerem, z którym naprawdę jest nam dobrze powinno być właśnie tak, jak piszesz – jeśli pasujemy do siebie, to starać się, starać, każdego dnia.
    Bo potem okaże się, że zamieniliśmy go na kogoś, kto kompletnie na tę zamianę nie zasłużył.

    Pozdrawiam!

  2. I tutaj masz rację. Wiele moich znajomości z biegiem czasu się zakurzyło i odeszło w niepamięć, bo ani ja o nie nie dbałam i ich nie karmiłam, ani te drugie osoby. Nie żałuję, bo widocznie tak miało być, widocznie nie były dla mnie aż tak ważne. Ale to pokazuje jak łatwo dać komuś odejść w niepamięć, pozwolić mu zniknąć z naszego życia. Z niektórymi jest trudniej, z niektórymi łatwiej. Tych, których nie chcielibyśmy stracić, musimy o nich dbać, dbać o relację i pozwolić jej istnieć ;)

    1. Dokładnie! I czy to bliższe relacje, czy trochę dalsze – jak odpuścimy, to samo z siebie poleci w nicość. I też mnie uderza to, co sama zauważyłaś – dopiero wtedy widzimy, jak łatwo rzucamy coś w niepamięć…

  3. Kochana! 100% racji. O relacje trzeba dbać, bo same z siebie nie utrzymają się… Trzeba docenić co się ma i to pielęgnować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *