Jak zrobić dobrze facetowi 2

Facet też człowiek. A przynajmniej większość z nich. I tak jak my lubią, kiedy robi im się dobrze. Zresztą, czy jest chociaż jeden człowiek, który nie uwielbia być rozpieszczany? Ja nie znam. Jeśli Wy takiego znacie, zgłoście się do mnie, chcę go poznać.

Nie będzie tutaj gadania o seksie. No dobra, pośrednio będzie, ale zbereźnych rzeczy nie oczekujcie.Pamiętam, że kiedyś, dawno temu, napisałam w jednym tekście zdanie w stylu „Faceci są jak małe zwierzątka. Czasami kochane i do przytulania, a czasami wkurwiające do porzygu”. No, tutaj mój pogląd zbytnio się nie zmienił. Ale doskonale zdaję sobie sprawę, że my kobiety nie jesteśmy gorsze. Człowiek to człowiek, ma lepsze i gorsze dni. A facet tak naprawdę nie jest nosorożcem o twardej skórze, przez którą nie przechodzi ani cząsteczka emocji. Też może być mu źle i smutno. A my, szczególnie, jeśli jesteśmy w związku, powinnyśmy pomóc im poczuć się lepiej.

Do rzeczy: jak zrobić dobrze facetowi? Skrócony poradnik dla wszystkich kobiet, bez względu na wiek, pochodzenie i stan cywilny.

Po prostu o niego dbaj

Uwaga, podkreślam: dbaj – nie matkuj, nie wyręczaj, nie bądź służącą. To nie te czasy, kiedy kobieta miała być na każde skinienie mężczyzny. Ale dbanie o drugiego człowieka to kompletnie coś innego. Przynieś czasami śniadanie do łóżka; zapytaj, jak minął dzień; podziękuj za przyniesienie zakupów. Niby takie małe i oczywiste rzeczy, a naprawdę potrafią poprawić samopoczucie.

Rozmawiaj

O wszystkim. O sprawach bieżących, o sprawach błahych, o sprawach większej wagi. Nie krzycz, że „facet mnie nie rozumie!”. Ja też bym nie rozumiała, jeśli nie dostałabym jasnego przekazu. Skąd na przykład ma wiedzieć o tym, że niepomiernie irytuje Cię, kiedy komentuje oglądany wspólnie film, jeśli mu o tym nie powiesz? Człowiek nie jest otwartą książką z gotowym spisem treści, gdzie możemy sprawdzić, jak co działa. A tym bardziej jak coś naprawiać, kiedy się zepsuje. Dlatego rozmawiaj, szczególnie o tym, że coś Cię męczy. Wiem, że nie jest to proste ani przyjemne, ale nie tylko wyrzucisz z siebie to, co Cię gryzie, ale i pozwolisz swojemu facetowi na wykazanie się – kiedy wie, że może coś naprawić, stanie na głowie, żeby to zrobić. Co ważne: nie jęcz. Nikt nie lubi ludzi, którzy są „męczydupami”. Tym bardziej, jak masz z tym człowiekiem żyć na dłuższą metę.

Pokaż, że jesteś jego

Załóż czasami ładną sukienkę. Zrób makijaż. Ot tak, bez okazji. A kiedy zapyta, o co chodzi, odpowiedz wprost, że to dla niego. Ty poczujesz się ładniej, a on poczuje się doceniony. Zrób czasami kolację przy winie i świecach i załóż wtedy krótką mini i pończochy. Niech zobaczy, że to jego uwielbiasz, że to jego kochasz, że to jego chcesz uwodzić.

Nie wstydź się go

To jest rzecz, która dosłownie mnie wkurwia, kiedy rozmawiam z niektórymi znajomymi. Czy są z facetem miesiąc, pół roku, a może pięć lat – wstydzą się go. Wstydzą się porozmawiać o tym, co lubią w łóżku, wstydzą się uprawiać seks przy zapalonym świetle, wstydzą się tego, że mogą mieć cellulit albo krzywy mały palec u stopy. No kurwa! Facet, decydując się na związek, akceptuje kobietę taką, jaką jest – nie znaczy to oczywiście, że można się zapuścić, ale cholera – mamy czasy, w których co krok mówi się o seksie, a są jeszcze osoby, które krępują się tego tematu przy swoim własnym partnerze. PARTNER – słowo klucz! Partner to osoba, z którą się współpracuje. A jeśli o czymś nie mówimy, nie dzielimy się wszystkim, jak ta współpraca ma przebiegać pomyślnie?

Pochwal go 

Uwierz mi – faceci tak samo jak my potrzebują czasami podbudowania nie tyle ego, co po prostu wiary we własne siły. Każdemu zdarzają się gorsze okresy w życiu, a wtedy tym bardziej trzeba umieć docenić drugiego człowieka. Ponownie – nie mówię tutaj o matkowaniu, wyręczaniu i całowaniu w czółko za to, że wyniósł swoje brudne gacie do kosza na pranie. Ale możesz docenić przygotowanie świetnego obiadu, kupno fajnego filmu na dvd, czy znalezienie genialnej kawiarni. Pokaż, że jesteś dumna z tego, że możesz wieść z nim życie. Nic więcej nie trzeba.

Facet tak naprawdę nie jest aż tak skomplikowanym tworem, jakim by się wydawał. To, że gra twardego i niezależnego – to jedno. To, że jest po prostu zwykłym człowiekiem, to drugie. A każdy człowiek potrzebuje czasami buzi w czółko i powiedzenia „wszystko będzie dobrze”.

Zobacz inne:

18 komentarzy

  1. Ja tam myślę tylko żeby Żona miała dobrze. Dlatego namówiłem Żonkę na seks 2M + 1K i jest super. Gdy by nie to tak by nie było jak teraz jest. Liczy się tylko to co jest dobre dla Kobiety, a nie tylko dla niego. On musi myśleć żeby Jej było dobrze i ja tak robię i jest super. Bardzo lubię widzieć, jak Żona jest zadowolona i dla mnie jest to najważniejsze bo nic innego więcej się nie liczy.

  2. Ja bym dorzuciła jeszcze fizyczne okazywanie czułości, które nie jest grą wstępną, a aktem miłosnym samym w sobie. Nie każdy pocałunek i smyranie po klacie musi się kończyć w łóżku. Zauważyłam, że część kobiet tak właśnie rozumuje, zwłaszcza w związkach z dłuższym stażem: nie pomiziam go, bo pomyśli, że mam ochotę na seks, a nie mam i niepotrzebnie zrobię mu nadzieję.

  3. Bardzo trafny punkt widzenia. Ale to nie działa tylko na facetów. Sądzę że takie zasady działają w większości normalnych związków dla obu stron. Przynajmniej tak być powinno na papierze. Niestety odsetek ludzi myślących o partnerze w taki sposób w tych czasach jest niewielki. Zgadzasz się ze mną @sylvieu:disqus ? Chciałbym zobaczyć twój punkt widzenia odnośnie oczekiwań w miłosnych relacjach damsko-męskich XII pierwszego wieku ;D

    1. dość często facet odbierze takie gesty pozytywnie co nie przeszkodzi mu pomyśleć że to zachęta do seksu. Większość pozytywnych emocji jest zachętą do seksu dla niego. Owszem można go nauczyć pieszczot bez seksu choć i one same w sobie są seksem, ale smutnym jest to że kobiecie się nie chce kochać ze swym ukochanym – no chyba że nim nie jest. Myślę że problem tkwi w tym że obie strony mogą to niestety traktować zbyt mechanicznie – a bez emocji to się robi żałosne – i chyba tu jest sedno problemu

  4. Chyba najważniejszy fragment tutaj, i nawiązuje trochę do tego co ja sama ostatnio napisałam. Że jeśli chce się byc przesadnie seksowną , to nalezy taka byc dla wlasnego faceta nie wypinać dupe w internecie dla polowy świata ;)

  5. Fragment o ubieraniu kiecki mnie prześladuje ;) jak nie mój chłop, to jeszcze blogi :P jak się przekonać do wiązania włosów i noszenia kiecek? ;)

    1. Mój chłop też mnie prześladuje, że mam nosić kiecki, a w szafie mam tylko dwie :D Sama rzadko je zakładam, ale w zasadzie to podkreśla wtedy „uroczystość” sytuacji :) A wiązanie włosów? Mnie przekonują setki obejrzanych tutoriali na youtube, bo dziewczyny cuda czynią :)

  6. Kobieto WSPIERAJ swojego mężczyznę ! Mów, że da radę ! Dodaj mu siły aby mógł iść z podniesioną głową przez życie! Bądź dla niego filarem!

  7. Och, czuję się taki oszukany tytułem!

    A tak nieco bardziej serio, to po prostu rozmawiajcie z nami, słuchajcie nas, i myślcie o tym jak sprawić nam przyjemność. Jeśli jesteśmy tego warci, to będziemy robić to samo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *