Jak popełnić samobójstwo?

jak popełnić samobójstwo

Depresja, ciągła pogoń za życiem, jakie mają inni ludzie, brak motywacji – stawiając ze sobą wszystkie „za” i „przeciw” bilans prawdopodobnie wyjdzie nam ujemny. Żeby nie przedłużać – jak popełnić samobójstwo?

Dobra, od razu uprzedzam – nie będzie wcale łatwo. Mogłoby się wydawać, że to chwila, moment, i po sprawie. O nie, rzecz jest o wiele bardziej złożona. Samobójstwo wcale nie jest taką prostą sprawą.

Przede wszystkim, musisz zacząć od tego, żeby słuchać absolutnie wszystkich porad ludzi. Tych mądrych, tych głupich, tych beznadziejnych też. Pamiętaj, żeby wcielać w życie każdą jedną, nawet najmniejszą poradę. Przecież zdanie innych osób jest zdecydowanie bardziej wartościowe, niż Twoje! W ogóle, niech Ci na myśl nie przyjdzie nawet zrobienie czegokolwiek po swojemu. Ludzie wiedzą lepiej, jak masz żyć, więc się ich posłuchaj. Będą mówić, że to dla Twojego dobra, ale nie daj się zmylić – na 90% mają w głowie wizję Twojego upadku. I bardzo dobrze, bo o to przecież chodzi.

Marzy Ci się kariera aktorska albo w świecie mody? Zgłupiałeś do reszty. Masz iść tylko na medycynę albo prawo. No, ostatecznie na informatykę. Żeby babcia mogła pochwalić się w kościele, a rodzice wiedzieli, kto ich utrzyma na starość. No i żeby ludzie nie gadali, że robisz coś innego.

Chcesz po studiach wyjechać za granicę? Ani mi się waż! Jesteś Polakiem, więc powinieneś być patriotą, a nie jakieś #zagranico Ci w głowie. Chcesz, żeby Cię zabili? No popatrz, ile w telewizji mówią o różnych atakach! A Polaków to w ogóle zabijają, więc lepiej siedź tutaj. Zresztą, po co miałbyś jechać – bo co, pieniądze większe? Źle Ci tutaj, mając 1500zł na rękę? Byś nie grzeszył, chcąc więcej!

Swoją drogą, niech Ci nie przyjdzie na myśl robić coś swojego. Hobby? Przecież tylko idioci mają zainteresowania. Ty masz się uczyć i pracować, na hobby będziesz miał czas po śmierci. Po co komu rozrywka? Tylko odrywa myśli od ważnych rzeczy! Żeby też z ludźmi za dużo nie wychodzić, szczególnie, jak jesteś kobietą – zobaczysz, że będą za plecami mówić, że cichodajka. To nic, że wyjście tylko z przyjaciółkami na drinka – ludzie wiedzą lepiej, co robisz po wyjściu z domu.

Skoro mowa o zainteresowaniach – pamiętaj, żeby praca nie była dla Ciebie przyjemnością! Co to w ogóle ma być, że masz lubić to, co robisz po 8 godzin dziennie? Praca ma być pracą, a nie Ci przyjemności w głowie. Jeszcze będziesz odstawał od reszty społeczeństwa, nie pisząc co tydzień „boże, znowu poniedziałek” i nie utyskując na robotę przed ludźmi (jak już faktycznie kogoś spotkasz). Masz ciężko zapierdalać, przychodzić zmęczony do domu, brać piwo do ręki i siadać przed telewizorem. Codziennie.

Pamiętaj też, żeby nie być zbyt ambitnym. Jeszcze ludzie pomyślą, że się wywyższasz, bo chcesz robić więcej niż oni. Masz przypadkiem nie odstawać z tłumu, bo tylko szary, zwykły człowiek ma normalne życie! Co Ty sobie wyobrażasz, chcesz, żeby ludzie o Tobie gadali? Ambicje, pff. To dla idiotów.

Ogółem mówiąc: bierz pod uwagę zdanie innych. Każde. Nie miej ambicji, nie miej marzeń, nie miej zainteresowań, a przede wszystkim nie posiadaj własnego zdania. Bardzo proszę, popełniłeś samobójstwo. Zostałeś skorupą człowieka, bez duszy w środku. Gratulacje, udało się!

Zobacz inne:

11 komentarzy

  1. po części masz rację, jednak.. samobójstwo to taka kwestia z której ironizować się nie powinno. To nie zawsze jest ludzki wymysł, a czasem poważna choroba..

  2. Przedostatni akapit boleśnie mnie dotyczy. Bo ja właśnie jestem z tych, którzy robią swoje, ale ludzie patrzą na to jakbym się wywyższał na każdym kroku. Trzeba to, codziennie przyjmować na klatę. I iść dalej.

    1. To jest najgorsze. Uodpornić się, znaleźć w sobie dostatecznie dużo energii na zbudowanie ja wiem… jakiejś niewidzialnej aury. Boli mnie tylko, że najbliższe mi w życiu kobiety (matka i siostra) mają tak złowieszczy charakter, że nie raz zapłakałem, ale ja się przecież kwalifikuję do psychiatryka! Kurwa, nawet mój wielki bunclok nie jest w stanie tego udźwignąć. A szkoda. Samo życie i bynajmniej nie ma tu absolutnie żadnej mowy o jakimś dziwacznym Madrycie. Heh.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *