Lifehack: 7 sposobów, jak odnaleźć motywację tu i teraz

Czasami przychodzą takie dni, kiedy człowiekowi nie chce się nawet wstać z łóżka i umyć zębów. O wykonaniu jakiejkolwiek pracy nie wspominając. Dlaczego tak się dzieje i jak odnaleźć motywację tu i teraz?

Trzeba zacząć od tego, że taki stan jest całkowicie normalny. Występuje częściej lub rzadziej, ale zna go każdy z nas. Kiedy trwa 2-3 dni jest w miarę ok – przez ten czas raczej nie zawalimy jakiejś ważnej pracy przez to, że nam się nie chce. Gorzej, jeśli trwa tydzień albo dłużej – obowiązki zaczynają się nam namnażać w zastraszającym tempie, a my, widząc rosnącą górę pracy, czujemy jeszcze mniejszy zapał. Wtedy może być ciężko.

W gruncie rzeczy, są trzy główne rzeczy, które zabijają motywację:

1. Brak wiary w siebie – jeśli z góry zakładasz, że coś Ci się nie uda, jak ma to faktycznie wyjść?

2. Brak określonego kierunku – wiesz, że coś masz zrobić, ale nie do końca wiesz, co. Jak masz wybrać dobrą ścieżkę, skoro nawet nie znasz swojego celu?

3. Strach – boisz się, że zadania, które zostały Ci powierzone, przerosną Cię i zawalisz całą sprawę. A nie lepiej po prostu zapytać kogoś bardziej doświadczonego, jak masz to wykonać?

Trzeba zawziąć się w sobie i pokonać nie tylko te trudności, ale i wszystkie inne. Odnalezienie motywacji, kiedy człowiek opada z sił na samą myśl o jakiejkolwiek pracy nie jest łatwe, ale wykonalne. Wiem, co mówię, bo sama ostatnio cierpiałam na ten problem ;) Być może to zauważyliście – od kilku dni nie pojawił się żaden wpis. Ale to dlatego, że musiałam zebrać się w sobie i określić, co dokładnie chcę od życia i blogowania. Jak widzicie, dzisiaj wracam, więc problem rozwiązany ;)

Dlatego sprzedaję Wam dzisiaj lifehack, czyli 7 sposobów na odnalezienie motywacji!

1. Zabaw się.

Tu i teraz. Odejdź od komputera i wymyśl coś kreatywnego. Poskacz na skakance, pobiegaj z psem, pograj w planszówkę czy zrób cokolwiek innego. Byle było to dla Ciebie zabawą. Już samo postanowienie zrobienia tego da Ci kawałek motywacji.

2. Usiądź sam ze sobą.

Wyłącz wszelkie negatywne myśli, przestań się stresować, nie rób nic. Skup się na tym, kim chcesz być i co chcesz osiągnąć – nie martwiąc się o zadania po drodze. Kiedy określisz, w którym kierunku chcesz zmierzać, wszystko stanie się o wiele prostsze, bo będziesz mógł ułożyć dokładny plan działania.

3. Posprzątaj.

Nie tylko w umyśle. Nasze otoczenie ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie – kiedy wiesz, że czeka na Ciebie odkurzanie, mycie podłóg i sprzątanie łazienki, nie skupisz się w pełni na tym, co masz zrobić. Potwierdzone info. Zbierz się w sobie, ogarnij mieszkanie, chwilę odpocznij i wtedy zabierz się do pracy. Kiedy wiesz, że nie masz nic innego na głowie, łatwiej się skupić.

4. Wyobraź sobie siebie za 10 lat.

Zastanów się, gdzie chcesz być za 10 lat. Pomyśl, co Ty z przyszłości mógłby hipotetycznie powiedzieć Tobie teraz. I zaplanuj, jak się znaleźć w miejscu, o którym marzysz.

5. Skup się na sobie.

Przestań myśleć o tym, żeby spełnić zachcianki innych ludzi. To Ty masz być szczęśliwy, nie oni – to Twoje życie i masz do tego pełne prawo. Rodzina namawia na inny kierunek drogi zawodowej? Jasne, są ważni, ale przecież to nie oni będą w Twojej skórze przez najbliższe kilkadziesiąt lat. Szef wmawia Ci, że nic nie umiesz? W miarę możliwości zmień pracę, szczególnie, jeśli się nie spełniasz w obecnej. Skup się na sobie i na tym, żebyś czuł satysfakcję z tego, co robisz.

6. Zadaj sobie jedno zajebiście ważne pytanie – co chcę w życiu robić?

A potem zacznij to robić. Serio, to jedna z najprostszych rzeczy, jaka nam może pomóc. Zastanów się, co jest fajnego w Twoim życiu, co możesz zmienić, a co jeszcze zostało do zrobienia. I rób to, pamiętając o małych kroczkach.

7. Zrób burzę mózgów. Z samym sobą.

Weź kartkę i długopis. Na samej górze napisz swój cel – jakikolwiek, czy to zawodowy, czy marzenie, cokolwiek. A pod spodem zrób listę 20 punktów, zastanawiając się, jak to osiągnąć. Kiedy skończysz, będziesz miał czarno na białym, że Twój cel jest do osiągnięcia bez najmniejszych problemów. Wstań i zacznij działać tak, aby jak najszybciej odhaczyć wszystkie punkty ;)

Mam nadzieję, że przy najbliższym spadku motywacji ten wpis Wam pomoże. A jak macie inne sprawdzone sposoby – koniecznie podrzucajcie je w komentarzach! :)

Zobacz inne:

9 komentarzy

  1. Dobry sposób na motywację? Zmęczyć się fizycznie – wyjść pobiegać, siąść na rower, może jakaś gra zespołowa. Pozwoli to oczyścić umysł, a przy okazji pobudzi cały organizm. ;)

  2. Dla mnie sprawdzonym sposobem na znalezienie motywacji jest obejrzenie filmu z pozytywnym ładunkiem energetycznym:) Warto sięgnąć po autentyczne historie ludzi dla których inspiracją było samo życie.

  3. Ja mam dobrą radę, znaczy właściwie nie jest moja, tylko Durianridera, vlogera i maratończyka na diecie witariańskiej. Rada brzmi: „Rób to samo, co ci, którzy zdobyli twój szczyt przed tobą”. Też bardzo proste, ale często chyba o tym zapominamy błądząc gdzieś w przestworzach, zupełnie jakbyśmy z Warszawy do Gdańska chcieli dojechać przez Zakopane, albo i nawet Paryż. Podpatrywanie bywa bardzo cenne i inspirujące. (Czasami też pomaga w weryfikacji naszych celów, uświadomienia sobie, że tego, czy tamtego jednak nie chcemy lub chcemy inaczej.)

  4. Fuck case.

    Temat genialny na wpis (gwarantowany skok statystki i dużo komentarzy), ale beznadziejnie trudny do napisania. Bo każdy z nas ma inne doświadczenia, jest na różnym etapie pracy nad sobią i, ani Ty, ani ja nie jesteśmy wstanie ugryźć jego tak, aby był uniwersalny. To jest niemożliwe.
    Piszesz „i po prostu zacznij to robić” – gdyby to faktycznie było takie proste. Ja jestem na etapie JUŻ PO, gdy szukałem swojej drogi, ale wiem, że gdybym przeczytał Twój zanim ją znalazłem, to bym powiedział „jasna cholera! Aleś mi pomogła…”.
    Generalnie wpis niezły, ale zachęcam Ciebie, abyś zrobiła kolejny, podobny tylko, że z praktycznymi radami co zrobić. Nie z laniem wody ;)

    1. A oglądałeś „Chłopaki nie płaczą”? Ten cytat jest stamtąd, więc się idealnie nadawał ;) Poza tym – bardziej praktycznych rad nie ma. Chwila dla siebie, przemyślenie co i jak, spisanie wszystkiego w plan działania – da się bardziej praktycznie? :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *