Nie czekaj, aż Twoje marzenia się spełnią, spełniaj je sam!

Wiem, takie teksty brzmią strasznie banalnie. I są niczym wyrwane z poradnika dla coachów. Ale co zrobić, kiedy stają się rzeczywistością i namacalną prawdą?

Wyobraź sobie teraz krótką scenkę: wchodzisz do kiosku, automatycznie zmierzasz w znanym kierunku, czyli do działu z babskimi magazynami. Totalna norma, bo kupujesz regularnie kilka tytułów. Wychodzisz, siadasz na ławce z kawą w dłoni, bo szkoda Ci iść do domu przy tak fajnej pogodzie. Otwierasz gazetę, powoli przerzucasz strony, aż w pewnym momencie widzisz siebie. Ciężko w to uwierzyć, bo taka rzecz zawsze wydawała się nierealna. A w tym momencie patrzysz na swoje zdjęcia i tekst, który sama stworzyłaś. Nie do końca to do Ciebie dociera, ale tak – jesteś w ogólnopolskim magazynie, który kupowany jest przez tysiące kobiet. Kiedyś przez myśl by Ci nawet nie przeszło, że w ogóle będziesz mieć taką możliwość. A teraz masz przed sobą namacalny (dosłownie!) dowód, że marzenia są do spełnienia!

Zakładając bloga ponad dwa lata temu nawet nie myślałam o tym, że będzie czytany przez większe grono osób. Że z każdym kolejnym miesiącem przybywać będzie ludzi, którzy doceniają to, co robię. A już taka rzecz, jak obecność w prasie ogólnopolskiej nawet nie przyszła mi na myśl! Ja, zwyczajna dziewczyna z małego miasteczka? No way. Przecież to jest zarezerwowane dla znanych osób, albo chociaż dla tych, którzy mają znajomości.

marzenia

Czas pokazał, jak bardzo się myliłam. Ciężka praca włożona w prowadzenie bloga okazała się najlepszą rzeczą, jaka mnie spotkała! Na początku zaskoczeniem były zdawkowe osoby, które zaglądały na bloga i dawały znać, że jest fajnie. Później zaczęło się poznawanie fenomenalnych osób i uczestniczenie w ciekawych eventach. W pewnym momencie zauważyłam, że blogowanie pomogło mi uwierzyć w siebie, mocno się rozwinąć, zdobyć kontakty, a przede wszystkim – nauczyło mnie ciężkiej pracy. A kiedy robisz coś, co pozwala spełniać nawet najbardziej wygórowane marzenia, o których kilka lat wcześniej nawet byś nie pomyślał, wiedz, że robisz to dobrze. Najfajniejszą sprawą w spełnianiu marzeń jest to, że dają kopa do jeszcze mocniejszego działania! Takie perpetum mobile ;)

Dlatego jeśli masz chociaż jedno marzenie, które chciałbyś spełnić – rób to. Bez względu na wszystko. Szukaj odpowiedniej ścieżki, żeby się po nie wspiąć. Czasami upadniesz, ale to nic – nie możesz dać za wygraną, bo nigdy nie dosięgniesz szczytu. A kiedy uda Ci się i zobaczysz widok z góry, będziesz sam sobie dziękował, że się nie poddałeś :)

photos Rafał Moskalewski || Choies top & skirt | Czasnabuty shoes ||

Zobacz inne:

10 komentarzy

  1. Wczoraj przeczytałam ten tekst, miałam skomentować, ale… poszłam spać. Dziś piszę kompletnie nie na temat, bo śniłaś mi się, haha! W tym śnie prowadziłaś swoją własną… uwaga… APTEKĘ! Przyszłam po jakieś tabletki i tak patrzę przez szybę – Sylwia! Wychodzę i zerkam na szyld – „Sylvieu”. Kurde, co jest?

  2. Hej, super! Wydajesz się być bardzo rozsądną, a do tego skromną dziewczyną. Sama prowadzę bloga, również od dwóch lat, ale jeszcze takiej popularności nie zdobyłam ;]. Niemniej gratuluję, rozwijaj się tak dalej, bo fajnie piszesz i naprawdę wydajesz się być ciekawą osobą :) Trzymam kciuki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *