Czas złamać stereotypy!

Co za pusta lala – interesuje się modą i tą całą dziwną otoczką, kto normalny ciągle zwraca uwagę na to, jak wygląda i czy ma dobrze zrobiony makijaż? Przecież życie to nie pokaz mody! Pstro w głowie, tylko ubrania i kosmetyki, nic mądrego powiedzieć nie umie.

Dziewczyna i interesuje się grami? A co gorsza – technologią, jakąś fantastyką i science-fiction? Boże, ale musi być dziwna. Przecież to są rzeczy dla facetów, żadna normalna laska nie uważa, że to ciekawe! Mogę się założyć, że to tłusty pasztet, pewnie ciągle siedzi przed kompem i nawet z domu nie wyjdzie, bo przecież znajomych nawet nie ma.

Tak źle i tak niedobrze. A co, jeśli powiem Wam, że… można interesować się i jednym i drugim jednocześnie? Że znajomość obecnych trendów nie wyłącza opcji mózgu i myślenia, a interesowanie się geekowymi rzeczami wcale nie jest zarezerwowane dla facetów? Obrałam sobie za cel trudne zadanie. Bo obalenie jakiegokolwiek stereotypu do najprostszych jednak nie należy. Ale zaczyna mnie to denerwować coraz bardziej, więc biorę sprawy we własne ręce, może się to jakoś rozniesie i wspólnie uda nam się zmienić na to pogląd. Jedną z rzeczy, które mnie do tego ruszyły, jest obrazek, na który się ostatnio natknęłam w internetach:

sylvieu

Wow, czytasz książki, wow, jesteś taka alternatywna, wow. Serio? Dziewczyna z książką jest przedstawiona jako totalny zwyklak, a wystrojone laski jako plastiki bez mózgu. Ciekawe. A ja nie wiem, do której kategorii należę, cholera. A to jak dziewczyna się maluje to nie może czytać książek? Ludziom coś się ubzdurało, że czytanie jest dla jakiś wyjątkowych jednostek. Powiem wam prawdę! Czytają ludzie z różnych grup społecznych. Może wyolbrzymiam, może nie. Jednak stereotypy to stereotypy i naprawdę często można się na nie natknąć, co widać nawet po załączonym obrazku. Najdziwniejsze jest to, że absolutnie nie wiem, skąd się takowe wzięły. Dlaczego śledzenie nowinek ze świata mody ma być równoznaczne z brakiem myślenia? Przecież to branża jak każda inna, i tak samo ważna.

A ten drugi stereotyp? Na Zachodzie albo go nie ma, albo nie jest tak widoczny. Spójrzcie chociażby na wydarzenia związane z taką tematyką – spokojnie połowa uczestników to dziewczyny, a i cosplay’e mogą zrobić oszałamiające. Dlatego kompletnie nie rozumiem, dlaczego w Polsce ten obszar zainteresowań jest zarezerwowany dla facetów. Jest geek girl i nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Oglądam gameplay’e, śledzę nowinki dotyczące filmów, seriali i książek, kocham fantastykę, ogarniam nawet technologiczne rzeczy. Ba, ostatnio nauczyłam się grać w Magic the Gathering! Nie wiem, czemu tak mało dziewczyn idzie w tym kierunku, to naprawdę mega ciekawe rzeczy! „Fantastyka? E, bajki dla facetów.” Otwórzmy się trochę! Odrzućmy stereotypy i sami spróbujmy – może okaże się, że akurat idealnie trafi to półki z naszymi zainteresowaniami? ;)

Zobacz inne:

12 komentarzy

  1. Stereotypy czasami potrafią mnie… rozbawić. Mam nadzieję, że znajomi nie postrzegają mnie jako dziewuszki „od ubrań”. W sumie chyba nie mają powodów by mnie tak traktować, hehe :)

  2. Ja mam właśnie wrażenie, że to u nas świat fantastyki jest bardziej otwarty dla kobiet. We „wspaniałym” USA owszem, dziewczyny chętnie tworzą kostiumy, ale jest to uważane za niższą formę fanostwa, niż to, co robią faceci (kolekcjonowanie wszystkich zabawek i gadżetów związanych np. z danym komiksem). Ponadto cosplay to niby próba zwrócenia na siebie męskiej uwagi, bo po co innego dziewczyna idzie na konwent, nie? Podobnie lekceważone jest pisanie fanfiction – forma fanostwa również zdominowana przez kobiety. Samo zainteresowanie kobiet fantastyką/komputerami/komiksami jest przez wielu kwestionowane i widziane jako usiłowanie przypodobania się mężczyznom.
    I wcale nie jest tak, że kobiety nie są zainteresowane fantastyką. Są i stanowią pokaźny procent fandomu, tylko są pomijane. Kobiety nie są widziane jako „prawdziwe” fanki i z zakłada się, że tak naprawdę tylko udają zainteresowanie.
    U nas nie mam takiego wrażenia, przynajmniej jeśli chodzi o fantastykę w formie książek, filmów/seriali i komiksów. Z komputerami i grami to inna sprawa, nadal uważa się, że kobiety są niekompetentne w tych sprawach, nie umiejące grać itd.

  3. Tematyka bloga bardzo mi się podoba. Szczerze powiedziawszy sama myślałam o prowadeniu czegoś podobnego. Zderzenie dwóch światów. Ja także, niestety, odczuwam skutki stereotypowego myślenia większości członków naszego społeczeństwa. Czasami jest to nawet zabawne, wchodzisz do sklepu z elektroniką, chcesz kupić dysk twardy, a gość z obsługi wciska ci jakieś badziewie, bo widzi blondynkę na obcasach. Zaczynasz zadawać wnikliwe pytania o szczegóły techniczne i chłopaczek nie dość, że zdaje się być coraz bardziej speszony faktem, że wiesz jaka jest różnica pomiędzy SSD a hybrydą to jeszcze sam zaczyna gubić się w zeznaniach, bo specyfikacje sobie najzwyczajnie świecie pozmyślał. Rada ode mnie – popracuj nad stylem pisania. Generalnie jest dobrze, ale brakuje mi lekkości, jeśli wiesz co mam na myśli. Trzymam kciuki (:

    1. Ogromne dzięki za słowa uznania ;) Co do sytuacji w sklepie – o matko, wyobrażam to sobie! :D Takie chłopaczki są najlepsze :D
      Co do stylu pisania – zachęcam do przejrzenie innych tekstów – przy tym miałam temat w głowie, ale sama zdaję sobie sprawę, że nie wyszedł do końca „mój”, nie wiem, dlaczego ;)

  4. Szczerze powiedziawszy, nie zdarzyło mi się usłyszeć o tych „stereotypach” nigdy w życiu. A cosplay u dziewczyn wydaje mi się w Polsce coraz częstszy niz u facetów, więc wjeżdżanie na Polske troche bezpodstawne. To dziewczyny częściej nie chcą się przebrać z własnej woli niż, że ktoś coś mówi.

    1. To serio zazdroszczę, że nie słyszałeś nigdy o tych stereotypach, bo ja się spotykam z nimi prawie na co dzień ;) I fakt, jest coraz częstszy, ale bardzo często te dziewczyny są postrzegane jako „dziwne”, przynajmniej w kręgach osób nie zajmujących się tym :)

    1. Niestety, te dwa przytoczone przeze mnie stereotypy są jednak brane dość na poważnie.. Ale bardzo dobrze, że z nimi walczymy! :)

  5. Polać jej! Ci! Tobie! No wiesz… dobrze gadasz! Sama fantastyce mówię tak, sama gram w gry komputerowe, oglądam seriale. Nie zawsze mam czas, by wszystko na bieżąco śledzić, ale tak, interesuje się pewnymi rzeczami, które zazwyczaj są przypisane do zainteresowań facetów a jednocześnie potrafię z rana spędzić trochę czasu przed lustrem i zadbać o siebie. Nie należę może do tego zbioru lalek barbie, które widoczne są na obrazku, ale nie powiedziałabym też, że jestem szarą myszką, która w autobusie chowa się za okładką książki i udaje, że robi coś, czego nie powinna ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *