Nauczyłam się siebie


Wiecie, należę do tych osób, którym całe życie było źle we własnej skórze. Nie umiałam się odnaleźć w świecie, bałam się, że życie mi nie wyjdzie, że nie spotkam na swojej drodze nikogo naprawdę wartościowego. Muszę przyznać, że było to męczące. Męczące jak ostatnia cholera. Bo jak masz zauważyć sens w tym, co robisz, kiedy

Nie daj sobie wmówić, że nie może być lepiej, kiedy jest tylko dobrze


„No co Ty, chcesz rzucić pracę? Bo tego nie czujesz? Daj spokój, pierdolisz jakieś głupoty o rozwoju jakbyś się za dużo coachów nasłuchał. Weź się ogarnij, masz spoko robotę z normalną umową, wiesz, że co miesiąc siano ci spływa na konto, a ty wymyślasz jakieś farmazony”. Każdy z nasz słyszał coś podobego chociaż raz w

Odchodzę


Zostawiam po sobie kubek niedopitej porannej kawy i jej ślad na białym biurku; kapcie wciśnięte pod łóżko, kilka luźnych stron z notatkami powieści i jasną sukienkę, którą tylko raz miałam na sobie. Zostawiam książkę z zagiętym rogiem, której już nigdy nie dokończę i puste pudełko po ulubionej płycie. Zostawiam kartonik zdjęć z dzieciństwa i koszyk

„Kino, szybkie piwo, jeszcze szybsza miłość”


Jesteśmy pokoleniem, które żyje w tempie, którego nasi dziadkowie nawet nie potrafią sobie wyobrazić. Pokoleniem, które codziennie pochłania taką dawkę informacji, jaką średniowieczni ludzie pochłaniali w rok. Pokoleniem, które nie czuje ukłuć miliona bodźców – bo każdy z nich trwa zaledwie parę chwil. Nie przywiązujemy więc do nich zbyt dużej wagi. Czy szybkie życie jest

Kochanie, mam raka


W związkach zazwyczaj słyszy się: „Kochanie, mam dla Ciebie niespodziankę”, „Kochanie, mam dla Ciebie kwiaty”, „Kochanie, mam bilety na wyjazd”. Jednak nie zawsze jest tak prosto, tak ładnie, tak kolorowo. Czasami życie stawia nas przed najtrudniejszą przeszkodą, jaką tylko da się wyobrazić. Przychodzi ze słowami: „Kochanie, mam raka”.

Życie we dwójkę – jak oszczędzać?


Z jednej strony mówi się, że we dwójkę oszczędzać łatwiej, a z drugiej realia są takie, że często rzucamy się w wir wspólnego spędzania czasu i „a, raz nie zaszkodzi”. I ten „raz” zdarza się siedem dni w tygodniu. Jak się zabrać do tego, żeby coś odłożyć, na przykład na wakacje?

Uciec od wszystkiego


– Słyszałaś, co zrobiła K.?! – usłyszałam od progu podekscytowany ton. No tak, typowo. A. ma to w zwyczaju, że zaczyna mówić jeszcze zanim zamknie do końca drzwi od mieszkania.

Dzień dobry Polsko


Jak to się zwykło mówić w ostatnich latach: „Kraj piękny, tylko ludzie kurwy”. Nie umiem się z tym nie zgodzić. Po prostu nie potrafię, niezależnie od tego, jak bardzo bym chciała. —

Czy naprawdę chcesz żyć, jak „przykazuje” społeczeństwo?


Dobre studia. Dobra praca na etat. Rodzina. Mieszkanie i samochód na kredyt. Raz w roku wyjazd na wakacje za granicę. Czy naprawdę chcesz, aby tak wyglądało Twoje życie? — Ostatnio dużo nad tym myślałam. Że często nieświadomie działamy wbrew sobie, nieświadomie próbując zadowolić wszystkich wokół kosztem siebie samego. Złapałam się na tym, że sama to