Jak być szczęśliwym?

jak być szczęśliwym

Jak być szczęśliwym? Myślę, że każdy z nas zadaje sobie to pytanie, może nazbyt często. Ciągle do czegoś dążymy, nie doceniając tego, co mijamy po drodze. Ludzie czekają cały tydzień na piątek, cały rok na wakacje, całe życie na szczęście. I tym samym przegapiają wszystko, co dzieje się dookoła nich. A żyjemy w naprawdę pięknym świecie! Nie trzeba wiele, żeby to dostrzec i poczuć, że wreszcie jest nam dobrze. Rozejrzyj się dookoła siebie, gdziekolwiek jesteś – czy to w domu, popijając popołudniową herbatę, czy na dworcu, czekając na pociąg, czy może w kawiarni, gdzie unosi się zapach świeżo mielonej kawy. A teraz zastanów się szybko i wymień 5 rzeczy, które Ci się tutaj podobają, które lubisz. Poszło szybko czy wręcz odwrotnie? Jeśli wymieniłeś je od razu – świetnie, jesteś na dobrej drodze do fajnego życia. Jeśli trochę Ci to zajęło – musisz nauczyć się dostrzegać nawet najmniejsze rzeczy, które są po prostu… fajne :)

Chcę pokazać Wam mój sposób na codzienne pozytywne myśli. Po co mam czekać na duże szczęście, skoro mogę mieć je cały czas w mniejszych kawałkach? :) Może znajdziecie tu rzeczy, które Was zdziwią, może zainspirują, a być może je znacie i sami tak robicie :) Nauczmy się dostrzegać to, czego nie widzą inni! :)

Kiedy ktoś stawia przede mną jakiekolwiek zadanie – wiem, że je zrobię, że się uda! Kiedy automatycznie pomyślałabym, że w życiu mi to nie wyjdzie – pewnie tak by się stało. To czysta psychologia – jeśli wiemy, że coś się nam nie uda, tracimy mobilizację do działania. Po co? Możemy wszystko!

Dostrzegaj małe piękno. Znajdź taką rzecz (albo i wiele, jeszcze lepiej!), która sprawia, że uśmiech na twarzy pojawia Ci się od razu. Coś małego, co możesz spotkać na co dzień. Ja uwielbiam patrzeć na drzewa, kiedy świeci słońce – obserwuję wtedy każdy pojedynczy listek, bo na każdy promienie padają inaczej! To coś pięknego – fale światła przelewające się przez zieleń, zmieniające się w ułamku sekundy. Kocham ten słodki zapach w ciepłe wieczory. Unosi się prawie codziennie przez dobrych kilka miesięcy. Potrafię czasami wyjść na spacer tylko po to, żeby pooddychać tym zapachem. Nie wiem czemu, ale kojarzy mi się on gdzieś w środku z czymś bardzo dobrym! Dość oczywista, ale bardzo ważna jest dla mnie muzyka – potrafi pozwolić mi się odprężyć, zapomnieć na chwilę o stresie, przenieść mnie gdzieś indziej. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale niektóre utwory sprawiają, że czuję się, jakbym była w całkowicie innym miejscu :)

Otaczaj się pięknymi rzeczami. Choćby dla innych były głupie. Ja uwielbiam mieć w pokoju rzeczy, które sprawiają, że jest dla mnie ładniej. Te oczywiste, i te mniej. Światełka, zdjęcia na ścianie, kwiaty. Ale co jeszcze? Biały stolik. Dla niektórych dziwne – mi dające świetne samopoczucie. Dzięki niemu pokój jest ładniejszy, a co za tym idzie – lepiej się w nim czuję. Kawałek szczęścia z Ikei! :)

Patrz na ludzi. Na pewno większość z Was codziennie rano jedzie do pracy, do szkoły, na uczelnię. Uwielbiam patrzeć na ludzi, dopisywać im historie. Ta pani pod oknem może jechać do pracy w kiosku, może jechać na lotnisko po męża, może jest pisarką, a może wróciła z długiej podróży. Lubię obserwować twarze, wyrażają mnóstwo emocji. Nawet pod przykrywką porannego zmęczenia. To nieprawdopodobne, jak każdy jest inny i jak dużo sobą wyraża!

Miej marzenia! Nie słuchaj ludzi, którzy mówią, że to głupie, bo i tak nigdy się nie spełni. Marzenia dają siłę. Nie myśl o tym, że może na obecną chwilę to nieosiągalne – myśl, że kiedyś będzie na wyciągnięcie ręki! Moim marzeniem jest być w stanie finansowym skoczyć na weekend do Paryża. Albo do Londynu. Albo do Nowego Jorku. Albo pojechać na miesiąc do Tokio (oj, Japonia to największe z moich marzeń!). Podróże to w ogóle moje marzenie. I wiem, że mimo tego, że teraz to dla mnie dość odległy temat, to za kilka lat  bez problemu się uda. Marz o wszystkim! O wycieczce do Disneylandu, o nowym mieszkaniu, o spacerze w Central Parku, o milionach na koncie, o czym tylko chcesz! Nie daj się szarej monotonii – marzenia dają siłę do działania! Marzenia to w zasadzie temat na osobny wpis :)

Znajdź taką rzecz czy chwilę, która powtarza się codziennie, a która daje Ci nawet odrobinę radości. U mnie to przede wszystkim zapach porannej kawy. Ten czas, kiedy się zaparza, kiedy aromat unosi się w całej kuchni. I pierwszy łyk – to dla mnie coś pięknego! A w drodze na uczelnię tramwaj przejeżdża koło poznańskiego butiku Burberry – codziennie więc patrzę na wystawę i to daje mi siłę bo wiem, że coś tak odległego jest tak blisko. Lubię też powroty do domu, kiedy mogę przebrać się w szeroki sweter i usiąść z Michałem, po prostu posiedzieć i porozmawiać o tym, jak minął dzień.

Można pisać na ten temat jeszcze długie godziny. Zobaczcie, jak dużo piękna jest dookoła nas, jak niewiele trzeba, by być szczęśliwym :) I choć każdy z nas ma gorsze chwile – te małe radości pozwalają szybciej wstać na nogi!

Zobacz inne:

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *