13 rad, dzięki którym Nowy Rok będzie fajniejszy

nowy rok

Ja wiem, co roku obiecujemy sobie niestworzone rzeczy, które mamy zamiar osiągnąć. Wszyscy wiedzą, jak to się kończy – jeśli komuś udało się osiągnąć cele wyznaczone sobie (któregokolwiek) 1 stycznia to ręka w górę. Chętnie Was poznam.

Nie oszukujmy się – chyba każdy z nas odczuwa pewną ekscytację na przełomie grudnia i stycznia. Jest w powietrzu jakaś magiczna aura, która pozwala myśleć, że uda się nam zostawić wszystko co złe za nami i wkroczyć w nowy rok z „nowym JA”. Czujemy, że to jest właśnie ten rok, w którym zmienimy swoje życie, poukładamy je według własnych zasad i wszystko będzie cacy.

Sorry, ale nie będzie. Nie mamy możliwości zarzucenia absolutnie wszystkich nawyków i przyzwyczajeń za jednym zamachem, to praktycznie niewykonalne. A jeśli już się za to zabieramy, to odpuszczamy w pierwszym (ok, w drugim!) tygodniu. Potem ta sytuacja powtarza się dokładnie w tym samym schemacie każdego roku, aż w pewnym momencie stwierdzamy, że nie chce się nam nawet marzyć o zmianach, a co dopiero ich realizować.

Wiecie, co trzeba wtedy zrobić? Pamiętać, żeby iść małymi krokami – nie próbujcie biegać, dopóki nie nauczycie się chodzić. Mam dzisiaj dla Was proste rady, dzięki którym nachodzący rok będzie super!

 

1. Przestań porównywać się do innych.

Jesteś sobą, a nie córką prezydenta, noblisty czy pani Krysi z warzywniaka. Zdecydowanie za dużo czasu marnujemy na rozmyślaniu „Co by było, gdybym był/a tą osobą”. Nic by nie było, bo nią nie jesteś. Skup się w końcu na sobie i na swoim życiu, żeby stworzyć je takim, jak sam chcesz. Pamiętaj, że cudze życie, które oglądasz na Instagramie czy Facebooku to często mocno przekoloryzowany świat ;)

2. Przestań czekać.

Nic samo do Ciebie nie przyjdzie, jeśli będziesz siedzieć z założonymi rękami i wyczekiwać cudu. Jeśli teraz nie podejmiesz ryzyka, to kiedy? Jesteśmy młodzi, to najlepszy czas na skoki na głęboką wodę ;)

3. Poświęć więcej uwagi relacjom międzyludzkim.

I tym bardzo bliskim, i tym dalszym. Szczególne miejsce zajmuje oczywiście Wasza druga połówka, ale zobaczycie, jak miło będzie, kiedy odezwiecie się ot tak, bez powodu, do znajomych, z którymi kontakt jakoś Wam się urwał. Jeśli wiesz, że w Twoim związku są problemy, na których powinieneś bardziej się skupić, aby je rozwiązać – zrób to czym prędzej. Kontakt z innymi ludźmi to najcenniejsza rzecz, jaką możemy mieć :)

4. Uwierz w siebie.

Przestań obwiniać samego siebie, że chcesz podążać ścieżką, którą wybrałeś. To Twoje życie i to Ty masz się nim cieszyć. Nie uda Ci się spełnić wszystkich oczekiwań rodziny, i nie miej z tego powodu wyrzutów sumienia. Nie oglądaj się na innych i rób swoje!

5. Pamiętaj, że pieniądz nie określa tego, kim jesteś.

Jasne, trzeba mieć hajs, żeby jakoś przeżyć, a jeszcze fajniej, kiedy jest nawet na zachcianki. Jednak nigdy nie oddaj samego siebie za większą pensję. A jeśli uda Ci się osiągnąć naprawdę wysoki stan konta, nie zapominaj, kim byłeś, zanim tego dokonałeś. A tym bardziej nie zapominaj o ludziach, których spotkałeś po drodze.

6. Przestań „musieć”, zacznij „chcieć”.

Jeśli cały czas będziesz odczuwał presję, że musisz coś zrobić, motywacja szybko Cię opuści. Zaczynając od błahych rzeczy, jak sprzątanie mieszkania, po ważniejsze, jak ciągły samorozwój i dążenie do lepszego życia. Za każdym razem mów sobie „Chcę to zrobić!”. Na rozwinięcie tego tematu wpadajcie tutaj.

7. Bądź asertywny.

Naucz się mówić „nie”. Jeśli nie chcesz wychodzić ze znajomymi na drinka, iść do klubu, zostawać po godzinach, robić czegoś wbrew swojej woli – po prostu to powiedz, nie wykręcaj się dziwnymi wymówkami.

8. Nie bój się być indywidualnością.

Przestań robić to, co robią wszyscy. Bądź dumny z samego siebie i z tego, co robisz. Pisz swoją własną historię, nie powielaj tych już napisanych.

9. Naucz się czegoś nowego.

To idealna rzecz dla pobudzenia szarych komórek. Norweski, robienie na szydełku a może programowanie? W dobie internetu możliwości są praktycznie nieograniczone! Przykłady fajnych rzeczy, które możecie robić, znajdziecie tutaj.

10. Zrób listę swoich marzeń.

Listy są osom. A najfajniejsze jest w nich wykreślanie tego, co udało nam się zrobić. Weź kartkę i długopis, zapisz wszystkie, nawet najmniejsze marzenia, a za jakiś czas zobacz, że spełnienie ich wcale nie było takie trudne!

11. Zacznij prowadzić dziennik.

Możesz zapisywać w nim standardową historię minionego dnia, ale także stworzyć coś kompletnie szalonego, jak na przykład wymyśloną, fantastyczną wersję swojego życia dziejącą się w równoległym wszechświecie :D

12. Zapamiętaj, że karma wraca.

Bądź uprzejmy dla innych ludzi, bo nigdy nie wiesz, kiedy sam znajdziesz się w potrzebie. A wierz mi, lepiej mieć wtedy osoby, które podadzą Ci pomocną dłoń.

13. Dużo czytaj.

Nie tylko wzbogacisz swoje słownictwo i poszerzysz swoją wiedzę, ale także będziesz miał o czym rozmawiać. Czytaj wszystko, co wpadnie Ci w ręce – od fantasy, przez literaturę obyczajową i piękną, na poradnikach kończąc. Spójrz, jakie to niesamowite – niektóre książki były pisane latami, kiedy możemy je przeczytać w zaledwie kilka godzin. Osom!

 

To proste rady, które nie wymagają wiele wysiłku, a mogą dać ogromne efekty. Jeśli macie jeszcze jakieś propozycje, podrzucajcie w komentarzach! :)

Zobacz inne:

6 komentarzy

    1. Ukłon w Twoją stronę, że zauważyłaś nieobecność :) Tak się sprawy poskładały, praca szczególnie – dużo, dużo nauki i czasowo wysiadłam :D
      Postanowienia – ja już je realizuję! Mam np. mały notesik, w którym codziennie notuję co muszę zrobić (od przyziemnych spraw, takich jak pranie czy wizyta na poczcie, po pomysły na posty) i sukcesywnie wszystko odhaczam. Genialny sposób na motywację, bo człowiek fizycznie widzi, co zrobił danego dnia :)

      1. Ziombel, jak mogłabym jej nie zauważyć? :) Ech, znam to. Starałam się prowadzić bloga, zaczęłam i… psia kostka, czasu brak, a teraz – tuż przed sesją to w ogóle mogę zapomnieć o blogowaniu.
        Ja takie rzeczy zapisuję na dużej kartce i kładę na biurku, a potem odhaczam – musi mnie dźgać w oczy, żeby działało :P

  1. Ach, postanowienia noworoczne… Najlepszym postanowieniem na nowy rok jest brak postanowień. Po co się denerwować. Z reguły każdy sobie postanawia rzeczy, które praktycznie są trudne w osiągnięciu, o czym też piszesz. Akurat szykuję wpis do siebie na bloga o podobnej konwencji ;). Zawsze kolejny tekst do inspiracji ;))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *